Znaleziono 4 wyniki

autor: Czaroitowa Łuska
24 lut 2026, 10:56
Forum: Zdarzenia
Temat: Kryształowa Misa Uessasa
Odpowiedzi: 44
Odsłony: 2282

Kryształowa Misa Uessasa

Nie zwróciła uwagi na Marcelka, nadal patrząc na Wskrzeszony Rytuał. Nie wzdrygnęła się nawet, kiedy usłyszała pobliski rechot Ravki, bez trudu zastygając w miejscu, głucha na otoczenie. Zbyt skupiona na wycieńczającym odgrywaniu roli, która w jej głowie była kompletnie niezrozumiała. Czy chociaż zrobiła to dobrze??? Miała nadzieję.
Przekrzywiła łeb i zmarszczyła brwi, zaskoczona zarówno nerwowością starszego smoka, jak i jego odpowiedzią. Jej końcówka ogona drgnęła, a sama bez słowa śledziła ruchy obydwóch samców, kompletnie się w tym wszystkim gubiąc.
Nie powiem – zmieszała się, ledwie wypowiedziała machinalnie te słowa. Odchrząknęła, by ukryć własne zagubienie. Trochę wstyduwa, bo chyba dalej uważał przez jej durną siostrę, że ma coś do jego futra. Grrr. – Znaczy. Powiem. Aha. No.
Smoki mogłyby przestać zadawać takie konfundujące pytania. Potrzebowała dobrej chwili, żeby zrozumieć, co miał w ogóle na myśli. Za to potem... potem umilkła znów, niepewna, na ile była faktycznie zaproszona do rozmowy między Mglakami, ale już została, ot, stojąc i tylko odwracając głowę do Ravki. Wyprostowała się, wyraźnie analizując jej słowa. Coś jej się tu nie zgadzało.
Fioletowa...? – wymamrotała jakby sama do siebie. Gadając o fioletowych smokach, wspomniała o fioletowej... ale KTÓREJ fioletowej??? Sama Czaroit była fioletowa, ale to nie mogło o nią chodzić, prawda? Przecież widziały się tylko teraz i na spotkaniu młodych, już bez przesady, że nagle śledzi wszystkie Mgły!!! Ale nie wspomniała nic więcej, jedynie marszcząc mocniej brwi w wyraźnym zamyśleniu.

Przypalana Łuska, Wskrzeszony Rytuał, Zbłąkany Kolec
autor: Czaroitowa Łuska
17 lut 2026, 18:28
Forum: Zdarzenia
Temat: Kryształowa Misa Uessasa
Odpowiedzi: 44
Odsłony: 2282

Kryształowa Misa Uessasa

Poprawiła grzywkę w krótkiej zadumie. Widział fioletowe łuski. A to ci niespodzianka.
Może to ona? – wskazała na Połamane Kości, która też miała przecież fioletowe łuski i szczęśliwym trafem akurat znalazła się w innej grupcr smoków. Pamiętała ją całkiem nieźle, bo to ona wybrała sobie to starcze imię, jakby jej kości nie domagały. Przekrzywiła głowę na dalszy opis snu, próbując domyślić się, jakie on może mieć znaczenie oraz co w nim robiła, kiedy towarzystwo się powiększyło.
Cześć – odpowiedziała nieco zdziwiona (w głosie, niekoniecznie na pysku) do dopiero co przybyłej dwójki smoków, obserwując, jak siadają obok. Juz miała odpowiedzieć, ale uprzedził ją dorosły. Potem odwróciła się znowu do Wskrzeszonego Rytuału.
Nie kojarzę, żebym wciągała kogokolwiek pod wodę, ale... to miało jakiś cel? Co było potem? – dopytała z błyszczącymi oczami i skupieniem. Wtedy też pomyślała sobie, że może to te płatki z misy mu coś nagadał i nagle jej oczy spoczęły na własnym płatku, którego nadal trzymała. Udawaj, że jesteś zakochany. Huh. Jak niby miała to wykonać? Odchrząknęła. Złączyła łapy i uniosła równie puste, poważne ślepia ku oczom przywódcy.
To bardzo... ciekawe. I, ten. Romantyczne. Nigdy dotąd nie byłam w cudzym śnie. Jestem taka zakochana, ach, ach – powiedziała to równie przekonująco, co martwe, leżące głęboko pod ziemią szczątki. A w głowie odliczała. Co do uderzenia. – Tak się cieszę. Och.
Opuściła łapy bez dalszego komentarza. Miała tylko nadzieję, że to wystarczyło. Ciekawe, co za to dostanie!

Wskrzeszony Rytuał, Przypalana Łuska, Zbłąkany Kolec
autor: Czaroitowa Łuska
15 lut 2026, 20:46
Forum: Zdarzenia
Temat: Kryształowa Misa Uessasa
Odpowiedzi: 44
Odsłony: 2282

Kryształowa Misa Uessasa

Faktycznie wezwała nieznajomego dorosłego do siebie. Miał ładną grzywę i w ogóle, taki doniosły i... wężowy. Tak. Jej oczy podążały za nim, ale poza tym nie ruszała się, trzymając płatek w ściśniętej łapie. Odchrząknęła nieco nerwowo, ale przede wszystkim dlatego, że nie miała pojęcia, jak wykonać swoje zadanie. Nie chciała go zepsuć! Czy powinna odliczać dokładnie uderzenia serca? Raczej na pewno. Nie uśmiechnęła się; nigdy się nie uśmiechała. Ale wyraźnie się ożywiła na towarzystwo samca.
Jestem Hanzo. A raczej byłam jeszcze niedawno, ale teraz jestem Czaroitowa Łuska. Nie mylić z Łuną Czaroitu, bo to mój tata – wyjaśniła spokojnie, mrugając z zaskoczeniem na kolejne słowa Rytuału. – Sny? Nie wiem, czy da się chodzić po snach. Są niełapalne, więc nie mogę w nich chodzić, chyba że... chyba że poproszę Lahae, tak myślę – potarła podbródek w zamyśleniu. No to teraz dał jej zagwozdkę. – Jakie to sny? Może to nie ja, tylko moja siostra? Ona umie robić dużo dziwnych rzeczy, ale jest pomarańczowa, tym się różnimy. I dużo gada – sama aż się zdziwiła, że też się rozgadała. Aż zrobiło jej się lekko głupio. Nie chciała być jak Eiran, która potrafiła irytować. Chociaż... może wcale nie była irytująca dla innych? Może to dotyczyło tylko Hanzo?

Wskrzeszony Rytuał
autor: Czaroitowa Łuska
15 lut 2026, 20:15
Forum: Zdarzenia
Temat: Kryształowa Misa Uessasa
Odpowiedzi: 44
Odsłony: 2282

Kryształowa Misa Uessasa

Szły razem z Eiran, już jako pełnoprawne adeptki, do Warsztatu. Podobno miał magiczną moc, która wzmacniała smoka za opłatą. Nie wiedziała, czy niesione kamienie to było dużo czy mało, ale zdecydowanie poczuła przyjemne mrowienie w kręgosłupie już na samą myśl, by zbadać, jak to dokładnie działa i ile da radę wynieść z niejakich Kwarców. Ach, no tak, obok nich jeszcze szedł kompan – Marcelek. Ale nie zwracała na niego wiele uwagi, nawet w jakimś stopniu czując się w większym towarzystwie pewniej.

Wtem zatrzymała się, po drodze dostrzegając misę. Zmarszczyła brwi, nie przypominając sobie, by tu była ostatnim razem, kiedy przychodzili.
Daj mi chwilę – mruknęła do siostry, dając jej wolną wolę, czy będzie chciała badać to dziwne zjawisko razem z nią. Było tu zgromadzonych parę smoków (na minus), ale też nawet niektóre rozpoznała ze spotkania młodych (na plus???). Zdecydowała się podejść bliżej, póki co z nikim się nie witając. Sięgnęła do środka misy, wpychając łapska i łapiąc płatek. Zerknęła na niego, przekrzywiając z niezrozumieniem głowę.
Na 10 uderzeń serca udawaj, że jesteś zakochany w losowej osobie.
Rozejrzała się dookoła. Ale dziwne. Postanowiła... postanowiła podejść bliżej do smoków, upewnić się, czy one wiedzą coś więcej. Dostrzegła, że Przypalona i Zbłąkany chwilę rozmawiają, choć nie potrafiła ocenić, o czym. Niebawem zaczęli zbliżać się do wyjścia. Wyglądało na to, że potrzeba było kolejnej osoby do tej rozmowy. Nie potrafiła jednak sama do kogoś podejść, zastanawiając się między wyborem kogoś losowego, a powiedzeniem tego Eiran. Jej wzrok jedynie na dłużej zatrzymał się na Wskrzeszonym Rytuale, a widząc Melonowego Kolca, pomachała łapą z równie neutralną miną, co zawsze. Czy zapraszała kogokolwiek? Ciężko stwierdzić. Póki co czuła się skonfundowana i zatopiła się w myślach, pocierając podbródek. Co w ogóle oznaczało udawanie zakochania??

Wskrzeszony Rytuał, Melonowy Kolec

Wyszukiwanie zaawansowane