Znaleziono 15 wyników

autor: Budowniczy Ruin
23 lut 2026, 15:10
Forum: Zdarzenia
Temat: Kryształowa Misa Uessasa
Odpowiedzi: 44
Odsłony: 2296

Kryształowa Misa Uessasa

Oderwał nefrytowe spojrzenie od gromadki otaczającej Rytuał, by na chwilę utkwić je w Kryształowej Misie. Zastanawiał się – miejsce miało być romantyczne i sprzyjać słodkiemu lenistwu. Smagane śnieżnymi zamieciami Tereny Wspólne nie wydawały się być najlepszym wyborem.
Co powiesz na wybrzeże rzeki Ferbor? Nieopodal dawnego obozu Wody, czyli Mistycznego Kamienia? Są tam szerokie rozlewiska i wydaje mi się, że wciąż można znaleźć tam jakieś kwiaty – zaproponował, wracając spojrzeniem do ukochanej.
Ty przygotuj co potrzebujesz, a ja znajdę jakiś urokliwy skrawek terenu – zaproponował z uśmiechem, ciesząc się, że w końcu mogą spotkać się tam, gdzie chcą i gdzie obydwoje mają swobodny dostęp.

// zt?

:: Oddana Łuska ::
autor: Budowniczy Ruin
19 lut 2026, 10:09
Forum: Zdarzenia
Temat: Kryształowa Misa Uessasa
Odpowiedzi: 44
Odsłony: 2296

Kryształowa Misa Uessasa

Odstąpił od misy by przepuścić Oddaną i oho – ona też najwyraźniej wylosowała coś ciekawego. Czarny ogon bagiennego poruszył się niespokojnie, gdy wymowne spojrzenie ukochanej spoczęło na jego pysku.
Czyżby Uessas zasugerował ci coś ciekawego? – mruknął przymilnie. – Bo mi właśnie wytknął, że potrzebujemy leniwej chwili dla siebie. Ty i ja. Co ty na to? – Zaproponował, a ruchem łba wskazując bliżej nieokreślony, acz odosobniony kierunek.

Nieszczęśliwie, wskazując go dostrzegł skupisko młodych kłębiące cię wokoło Rytuału. Była tam Ravka, Syriather i jeszcze jakieś inne pisklę z kompanem. Akurat w momencie, gdy wężowy zaoferował swojego syna jako wyborną partię.
Zdumione spojrzenie na pysku piastuna błyskawicznie przerodziło się w prychnięcie rozbawienia – szczęśliwie zagłuszone przez tłumiony chichot Przypalanej. Chyba ktoś wpakował się w coś, czego się nie spodziewał.

:: Oddana Łuska ::
:: Wskrzeszony Rytuał :: Przypalana Łuska :: Zbłąkany Kolec :: Czaroitowa Łuska ::
autor: Budowniczy Ruin
16 lut 2026, 16:36
Forum: Zdarzenia
Temat: Kryształowa Misa Uessasa
Odpowiedzi: 44
Odsłony: 2296

Kryształowa Misa Uessasa

Płatki wiśni... znowu te płatki wiśni. Jeśli miałby wytypować najbardziej aktywne bóstwo Wolnych, byłby to Uessas. Zaskoczony i wyrwany z myśli, przyjął buziaka Ravki i odprowadził ją stanowczo zbyt błogim uśmiechem – takim, jakim rodzic odprowadza samodzielne młode, by chwilę później zorientować się, że chce ono samo iść na drugą stronę miasta, do sklepu.

Potrząsną łbem pozbywając się mącącego myśli, słodkiego zapachu. Coś tknęło go wewnątrz – jakieś wspomnienie – że już to kiedyś przeżywał. Pamiętał.. drzewo. Potężne drzewo wiśni, polanę pełną kwiatów i ciepły, aksamitny wiatr otulający zimową porą. Wianki zawieszone na drzewie. Smoki chodzące parami po kwiecistej polanie.

Uessas miał swoje wady, ale przynajmniej się starał. Poza tym, pobłogosławił jemu i Selebi, gdy poprosili podczas składania sobie przysięgi w Świątyni, więc należała mu się odrobina wdzięczności i sympatii. Z tego, co pamiętał z opowieści Ravki, i ta miała z nim dobre relacje. Dlatego Wasak wstał i ruszył szukać swojej wybranki, by wraz z nią udać się tropem wiśniowych płatów. Może po drodze zgarnie też jakieś pisklęta?


Będąc już pod Świątynią, spokojnie rozejrzał się po miejscu zgromadzenia, a po krótkich powitaniach ze znajomymi i mniej-znajomymi pyskami, podszedł do kryształowej misy. Nefrytowe spojrzenie badało chwilę taniec różowego płomienia, po czym przeniosło się na pobliską inskrypcję – nie zamierzał przecież wkładać łapy w coś, czego nie znał. Dopiero po przeczytaniu tabliczki, czarny szpon sięgnął po płatki wewnątrz czary.
Zaproś kogoś na wspólne nicnierobienie w imię romantyzmu.
Żartobliwy uśmiech wkradł mu się w kąciki pyska. Nicnierobienie? Brzmiało wspaniale.

:: Oddana Łuska ::
:: Baczny Kolec :: Calvartis :: Lerka :: Artahlia ::
autor: Budowniczy Ruin
28 lis 2025, 19:53
Forum: Retrospekcje
Temat: ?!
Odpowiedzi: 46
Odsłony: 2116

?!

Wyczuł to bardziej, bo ujrzeć nie mógł. Było to wrażenie – echo instynktu błotoryja. I głodu. Dziwna to była istota, której agonię teraz obserwował – by w takiej chwili myśleć o jedzeniu!?

I choć żabol upatrywał w myszolocie ostatnią przekąskę, Wasak dostrzegł inną szansę. Może zamiast strzelać językiem w ćwierkające cicho maleństwo, spróbować trafić coś innego? Piastun spróbował wznieść się ponad ból i wyczulić swoje.. znaczy błotoryja zmysły na inne, otaczające go rzeczy. Szukał któregoś z dwunogów, który mógłby znaleźć się w zasięgu ich lepkiego języka.

Jeśli nadarzyła by się okazja, język wystrzeliłby ku ofierze, lecz nie by ją połknąć, a się jej przytrzymać.. i z jej pomocą spróbować wyrwać z objęć palącego więzienia.
autor: Budowniczy Ruin
22 lis 2025, 12:46
Forum: Retrospekcje
Temat: ?!
Odpowiedzi: 46
Odsłony: 2116

?!

Ból. Ból był wszystkim. Odebrano mu oczy. Odebrano mu wolność. Węch zdominował zapach spalenizny, a słuch przynosił wyłącznie kakofonię nieznanych dźwięków. Ale nawet, gdy skupiał się na bólu.. nawet on nie był jego własnym.

Uwięziona w ciele błotoryja jaźń Budowniczego uczepiła się już tylko jednego, co jej pozostało – wrażenia. Wrażenia odrealnienia tego wszystkiego. Oderwania od rzeczywistości. Jakby obserwował koszmarny sen pozostając na jawie, lecz nie potrafiąc się od niego uwolnić. Więc czekał. Chłonął wizję i czekał.
autor: Budowniczy Ruin
15 lis 2025, 20:37
Forum: Retrospekcje
Temat: ?!
Odpowiedzi: 46
Odsłony: 2116

?!

Cokolwiek mógł uczynić wcześniej, nie miało to już znaczenia. Świat zawirował ponownie, a on nagle znalazł się w zupełnie innym miejscu i w zupełnie innej sytuacji. I choć dodało to tylko do dezorientacji i niepokoju, to uświadomiło coś jeszcze – nie czuł się już tak związany z błotoryjem, jak wcześniej. Nabrał poczucia, jakoby sytuacja była bardziej snem, czy wizją, niż nową rzeczywistością.

Nie zmieniło to jednak dominującego uczucia paniki, jakie wynikało ze nagłej ślepoty i spotęgowanego uczucia.. wysychania. Przypiekania wręcz? Czuł żar. Nozdrza drażnił swąd dymu i czegoś jeszcze – jego własnego, palonego.. nie.. palonego ciała błotoryja. Ból nasilał się z każdą chwilą. Czuł jak zwierze się wyrywa. Jak szaleje. Jak cierpi. I tylko niedawno nabrane poczucie zdystansowania sprawiało, że jeszcze tym przerażeniem się nie zaraził.

Postanowił spróbować zachować spokój. Niczym w oku szalejącego cyklonu odczuć torturowanej istoty, postawił na obserwację i próbę biernego odbierania bodźców. Nic więcej nie mógł uczynić...
autor: Budowniczy Ruin
28 paź 2025, 13:39
Forum: Retrospekcje
Temat: ?!
Odpowiedzi: 46
Odsłony: 2116

?!

Chęć pomocy? Nie. Kierowała nim chęć dostania się do wody. A pomiędzy nią, a nim stały dwunogi. Wystarczająco irytujące, by chcieć się ich pozbyć.

A teraz Wasak-błotoryj mieli uwagę jednego z irytujących stworzeń. Dlaczego dwunogi nie uciekały? Mglak czuł swoje nowe ciało – dość wielkie i opasłe, by zagrażać nawet sobie takiemu, jakim był wcześniej. Ah tak – kraty. Gdyby nie było krat pomiędzy nim-błotoryjem, a elfami, pewnie inaczej by reagowały. Czy dało się pozbyć krat? Ta mętna myśl pojawiła się z trudem w jego świadomości.

Skupił swoje przytępione zmysły na tym, co teraz wraz z przerośniętym ropuchem widzieli. Jego poprzednie ja – to smocze – znało klatki. Gdzieś w podświadomości tliła się świadomość, że tak jak wszystkie, tak i ta powinna mieć gdzieś drzwiczki i zamek – słabe punkty konstrukcji.
autor: Budowniczy Ruin
15 paź 2025, 15:48
Forum: Retrospekcje
Temat: ?!
Odpowiedzi: 46
Odsłony: 2116

?!

Z jakiegoś powodu świadomość tego, w czyjej skórze się znalazł przyniosła jego obolałemu umysłowi ulgę – jakby chwilowo odpuścił mu dręczący go ból głowy. Każde wrażenie i każda myśl wciąż jednak przychodziły do niego z trudem. Wrażenie posiadania ciała, lecz nie możność decydowania o jego ruchach sprawiała, że czuł się nader nieswojo. Co mógł w takiej sytuacji zrobić, jak nie płynąć z prądem wydarzeń, które istota przez niego zamieszkiwana czyniła?

Był obserwatorem. Tak, to było dobre słowo.

W chwili, gdy dwunogi przesłoniły mu widok wodnego zbiornika, poczuł wzbierającą w sobie irytację. Skóra ponownie go zaświerzbiła, jakby sama świadomość dodatkowej bariery pomiędzy nim-błotoryjem, a wodą była nieznośna. Nie spodobało mu-im się to.
– Przegoń ich. Niech idą precz. – Obserwator skupił swoje myśli, próbując rezonować z odczuciami błotoryja. Ah, więc mógł być też komentatorem.

Cofnęli się, łapa za łapą, odrobinę na tył klatki, po czym z całym impetem opasłego cielska wyskoczyli ku prętom odcinającym ich od dwunogów. Zwykła próba sił, by przepędzić niechcianych intruzów.
autor: Budowniczy Ruin
11 paź 2025, 19:29
Forum: Retrospekcje
Temat: ?!
Odpowiedzi: 46
Odsłony: 2116

?!

Szok, wywołany zmianą otoczenia i ciała był tak nagły, że na dobre kilka sekund wprowadził go w stan osłupienia, po którym pojawiła się narastająca panika.

Był w klatce. Pręty zaciskały się wokoło niego, a jeśli istniało coś, czego Budowniczy się bał, to powrotu do klatki. Krok za krokiem, ociężale, wycofał się (on się wycofał?) pod ścianę za sobą, by oprzeć się o jej zimną metaliczną strukturę. To wzbudziło.. odrobinę ukojenia. Nieoczekiwanego. Chłód koił swędzenie skóry. To nieznośne, drażniące swędzenie. Pobudzone cielsko wprawiło się w ruch, by całym ciężarem ciała i jak największą powierzchnią otrzeć się o metal. Drobne kolce porastające wysychającą skórę zgrzytnęły o przeszkodę. Ah! Odrobina ukojenia.

To dało mu chwilę, by się skupić na tym, co widzi i czego doświadcza. Zniknęły smukłe łapy o ostrych szponach. Przepadły skrzydła, rogi i łuski. Gracja i smukłość ciała pozostała wspomnieniem. Czuł się, jakby go utuczono, a pałąkowate łapy załamały się pod jego ciężarem. Szyja – praktycznie nieistniejąca – krótka i sztywna, uniemożliwiała praktycznie kręcenie przerośniętym łbem. Obrzmiały jęzor mlasnął wewnątrz przepastnej paszczy. Dojrzał swój krótki, dziwaczny ogon. Chwilowo ignorując otoczenie, łączył kropki

Był smokiem bagiennym, toteż sporą część swojego smoczego życia spędził na bagnach. Nawet przed przybyciem na tereny Wolnych zamieszkiwał bagna wraz z rodziną. Nic więc dziwnego, że znał nie tylko tamtejsze otoczenie, ale również zamieszkujące je stworzenia. Słyszał o zagrożeniach. A wszystko czym widział teraz i czuł, wskazywało na to, że sam stał się jednym z nich – błotoryjem. Za smoczego życia unikał ich jak tylko mógł – były niebezpieczne. Przerośnięte ropuchy o długich, lepkich językach polujące z ukrycia wśród mokradeł. Tylko.. czy ta wiedza coś zmieniała? Czy tak będzie teraz żył? Co się właściwie stało.

Raz jeszcze potoczył (a może istota sama się ruszała? ciężko powiedzieć) spojrzeniem po swoim otoczeniu, zatrzymując je na wodnym zbiorniku przed sobą. Skóra znowu go zaswędziała. Wiele by dał, by poczuć teraz na sobie dotyk chłodnej, wilgotnej wody.

// Zgaduję, że jestem błotoryjem
autor: Budowniczy Ruin
21 cze 2025, 15:40
Forum: Kwiatowy stragan
Temat: Kwiatowy stragan
Odpowiedzi: 44
Odsłony: 2376

Kwiatowy stragan

Wasak podszedł do straganu i rozejrzał się z ciekawością.
– Czy ja widzę kamienie szlachetne? Chciałbym wymienić wszystko co mam.

//
3x fiolet na tanzanit
3x różowy na koral
3x żółty na cytryn
3x żółty na bursztyn
2x biały + 1x niebieski na obsydian śnieżny
//
autor: Budowniczy Ruin
16 cze 2025, 12:19
Forum: Kwiatowy stragan
Temat: Wymiany kwiatów
Odpowiedzi: 34
Odsłony: 1276

Wymiany kwiatów

Od Budowniczy Ruin do Tęcza nad Wodospadem – 1x len
Od Tęcza nad Wodospadem do Budowniczy Ruin – 1x mak
autor: Budowniczy Ruin
27 maja 2025, 15:10
Forum: Kwiatowy stragan
Temat: Wymiany kwiatów
Odpowiedzi: 34
Odsłony: 1276

Wymiany kwiatów

Od Warkocz Komety dla Budowniczego Ruin: chaber i len
Dla Warkocz Komety od Budowniczego Ruin: chiacynt i miłek
autor: Budowniczy Ruin
23 maja 2025, 16:09
Forum: Niemechaniczni kompani
Temat: Goniec
Odpowiedzi: 0
Odsłony: 120

Goniec

Imię: Goniec
Płeć: samiec
Gatunek: kos (mały ptak)

Opis wyglądu: Obrazek
Drobny ptaszek o pięknym głosie. Wszystkie pióra ma czarne z linią przejaśnienia na krawędziach skrzydeł – gładkie i połyskliwe. Jak się napuszy, pióra odstają zmierzwione. Łapki i ostre pazurki też są czarne. Cała ta szata doskonale podkreśla wąski dzióbek i obwódki dookoła paciorkowatych oczu, które są jaskrawo żółte, wpadające w pomarańcz.

Charakter:
Żywy i ciekawski. Ciągle się kręci, gdzieś zerka, podskakuje, fruwa, bądź grzebie. Lubi śpiewać i ganiać za muszkami.

Data zdobycia: 23.05.2025
Pochodzenie: loteria
Typ: 1
Inne: Kompan niemechaniczny. Może latać.
autor: Budowniczy Ruin
30 kwie 2025, 15:32
Forum: Adopcje
Temat: Budowniczy Ruin & Pokorna Łuska
Odpowiedzi: 0
Odsłony: 229

Budowniczy Ruin & Pokorna Łuska

● Informacje o rodzicach

& Budowniczy Ruin (Wasak)
Rasa: bagienny x drzewny (+ ślad genów rajskich i wywernowych)
Dziedziczony Atrybut: Moc, Wytrzymałość, Zręczność, Aparycja, Percepcja

O rodzicu:
Wasak Mszysty jest z natury łagodny i przyjazny. Bywa bojaźliwy, chyba, że kogoś broni. Lubi rozmowy i psoty, a przy tym posiada bogatą wiedzę o Wolnych Stadach, którą chętnie się dzieli. W stadzie pełni rolę Piastuna – opiekuje się młodymi smokami, a tym starszym pomaga, jeśli jest taka potrzeba. Sam jest znajdą, więc nie ma w Wolnych Stadach praktycznie żadnych korzeni (z których zdawałby sobie sprawę), ani nie dysponuje dziedziczonym bogactwem. Zżyty jest natomiast ze swoją przybraną rodziną: Opowiastką Kuglarza, Rytuałem Pokotu, Jednym Słowem i Zakazanym Owocem. Ma też w stadzie (jak i poza nim) wielu znajomych i przyjaciół.

& Pokorna Łuska (Selebi)
Rasa: morska x drzewna (+ ślad genów wywernowych)
Dziedziczony Atrybut: Aparycja

O rodzicu:
Selebi jest wrażliwą, pozytywnie usposobioną czarodziejką pochodzącą ze Stada Ziemi. Jej ojcem jest Osąd Gwiazd (prorok). Lubi spędzać czas na zabawie i eksploracji cudów natury. Jest bardzo troskliwa, uczuciowa i rodzinę stawia ponad wszystko.


● Informacje o rodzinie

Rodzeństwo: Artahlia, Ravka (Przypalana Łuska), Draco (Baczny Kolec), Calvartis, Lerka.

Rodzicielstwo: Jako Piastun, Budowniczy chętnie nauczy swoich potomków wszystkiego, co jest potrzebne. Może uczyć dowolnych niemal Umiejętności, nawet jeśli sam ich nie posiada. Dwójka aktywnych rodziców i duża ilość rodzeństwa daje szerokie możliwości prowadzenia fabuł i budowania postaci.

Adopcja: Budowniczy Ruin jest Piastunem z atutem Mentora. Po 3 naukach Umiejętności można po nim dziedziczyć Atrybut tak, jakby był rodzicem biologicznym.


● Inne

Wymagania: Jedyna moja prośba to taka, by planowana postać nie była na siłę patologiczna. Może być trudna, mieć problemy, czy mutacje, ale nie chciałbym by swoim zachowaniem na siłę psuła zabawę innym.
Gracz: Jako gracz mogę zaoferować swój czas, jak również wsparcie przy nauce zasad osobom nowym na forum. Sam na forum pełnię/ pełniłem role MG, MF i Opiekuna Stada, więc zasady nieźle ogarniam.
Kontakt: Najlepiej Discord, użytkownik (tenebaris).
autor: Budowniczy Ruin
06 mar 2025, 13:02
Forum: Zdarzenia
Temat: Pole kwiatów na Skałach Pokoju
Odpowiedzi: 148
Odsłony: 6943

Pole kwiatów na Skałach Pokoju

Na to dziwne, odległe wezwanie ze Skał Pokoju, Budowniczy odpowiedział późno. A może późno do niego dotarło? Zjawił się jednak, kołując ponad łąką pełną kwiecia, z fascynacją dziwiąc się miejscu, które oparło się zimie. Wylądował cicho pośród traw i kwiatów, ciesząc się miękkością ziemi i otaczającymi go woniami. Gdzieniegdzie jeszcze dostrzegał pary, albo grupki smoków pogrążone w dyskusjach, czy śmiejące się w przyjaznej atmosferze. Centralnym punktem tego zjawiskowego miejsca było jednak przepięknie kwitnące drzewo o barwach tak soczystych, że aż ciężko było oderwać od niego spojrzenie. Zbliżył się do jego konarów podziwiając kiście różowych kwiatów pachnących tak słodko, że mąciły zmysły.

Chwilę tak trwał zanim doszło do niego, że na drzewie zawieszone są dwa wianki. Wianki? Ah tak, przecież. Odwrócił się ku odległym sylwetkom, by ujrzeć, że i one noszą podobne ozdoby. Czy to znaczy, że mógł wybrać jeden z pozostałych? Przyjrzał im się uważnie, po czym wybrał ten zwiewny niczym lot motyla. Z najwyższą dbałością zdjął go z gałęzi i bojąc się, że w każdej chwili może rozpaść się w jego szponach, przyjrzał mu się uważnie.

Wianek był niezwykle lekki. Zdobiły go drobne, białe kwiaty o gorących czerwienią wnętrzach. Wydawał się wręcz niematerialny, więc bagienny nacisnął lekko, by przekonać się o jego realności. Auć! Drobne kolce ukryte w splotach zraniły wrażliwy paliczek. Nie igrając dłużej ze zjawiskowym dziełem, nałożył wianek na głowę i rozejrzał się za właścicielką.

Eteryczna Łuska

Wyszukiwanie zaawansowane