Czaroit na Wietrze
: 10 gru 2025, 9:44
Imiona:
Kairaki → Nieugięty Kolec → Pąk Róży → Płatki na Wietrze (Stado Ziemi)
Xeri → Alternatywna Łuska → Inkluzje Ametrynu → Łuna Czaroitu (Stado Słońca)
Rasy: Wężowy x Północny
Czy mogą być biologicznymi rodzicami? Tak
Dziedziczone Atrybuty:
Płatki na Wietrze:
Siła, Moc, Percepcja, Aparycja
Łuna Czaroitu:
Wytrzymałość, Moc
Dziedziczone rasy:
Płatki na Wietrze:
Północny, Wężowy, Bagienny(babcia), Górski(dziadek)
Łuna Czaroitu:
Północny, Wężowy
Wygląd:
Kairaki:
Galeria

Xeri:
Galeria

Co nieco o postaciach i ich spojrzeniu na pisklęta
Kairaki pilnowałby swoich piskląt, zwłaszcza przez ich najmłodsze księżyce życia. Pilnowanie miałoby postać kompana, pilnującego jedynie, czy pisklęciu nie dzieje się krzywda i tyle. Mógłby nawet być czasem towarzyszem zabaw! Raczej będzie bardzo mało miejsca na patologię inną niż ewentualne skutki nadopiekuńczości.
Sam lubi zajmować się sztuką, głównie rzeźbieniem i malowaniem figurek. Gra też na instrumencie, a kompan(czerwona panda) został uratowany z cyrku, więc pisklę może być bardziej artystyczne i muzykalne. Zna też język ludzki i chciałby zaszczepić w swoich pisklętach chęć i ciekawość świata, nawet jeśli ostatnimi czasy doświadczył stamtąd odrobiny przykrości. Więc byłyby wycieczki nie tylko po Terenach Stad, ale także i poza nimi!
Xeri każde pisklę pokocha tak samo. Sam jest przybłędą i nie zna swojej biologicznej rodziny, także poczucie więzów krwi, czy istota korzeni są mu raczej obce.
Jest smokiem ostrożnym, pewnie popadłby w nadopiekuńczość. Trochę w życiu przeszedł i bardzo chciałby chronić pisklęta przed krzywdą. Nie ograniczałby piskląt przy poznawaniu świata, podbudzając ich ciekawość, ale wolałby mieć na nie oko jak najdłużej. Woli w pierwszej kolejności porozmawiać i wszystko na spokojnie wyjaśnić. W żaden sposób nie zaniedba, zawsze stara się pomóc i wesprzeć jak tylko może. Stara się być kimś, na kim można polegać. Chętnie nauczy też pisklęta języka akarubi i spróbuje zarazić miłością do kamieni szlachetnych.
Za kompana ma wredną, mięsożerną gęś Honkalit, której hobby to podgryzanie kostek, okazywanie swojej wyższości oraz terroryzowanie mniejszych i słabszych.
Oboje są też Wojownikami z pasji i poruszą góry i nie tylko, byleby nikomu z ich bliskich nie stała się krzywda. Kairaki pod tym względem bardzo mocno ulega emocjom i kiedy tylko komuś z bliskich może coś grozić, najpierw działa, a potem myśli. Oboje są skłonni do poświęceń(oboje nawet już raz umarli).
Coś od siebie
Chętnie pomożemy z ogarnięciem designu, wprowadzimy w forum, w mechaniczną i fabularną jego część. Fabularnie dużo rzeczy może być na luzie do dogadania, byleby nie robić losowych rzeczy bez uprzedzenia. Żaden z rodziców na przykład nie zaniedba swojego pisklęcia, albo nie puści go gdzieś samopas.
Preferowanym Stadem byłoby Słońce, bo Ziemia jest póki co zamknięta (ale w razie jej otwarcia, nie stałoby to na przeszkodzie). Na biologiczne dzieci liczba miejsc jest ograniczona do trzech, ale żaden z rodziców nie pogardziłby również znajdami. Xeri sam był znajdą, więc więzi krwi nie grają dla niego roli, a Kairaki nie miał szczęścia do biologicznej rodziny, więc też starałby się pomóc, już zajął się pisklętami swojej siostry na ten przykład.
Kontakt: PW forumowe Płatki na Wietrze; Łuna Czaroitu
Kontakt discord: wiewiur, fuyuvii
Kairaki → Nieugięty Kolec → Pąk Róży → Płatki na Wietrze (Stado Ziemi)
Xeri → Alternatywna Łuska → Inkluzje Ametrynu → Łuna Czaroitu (Stado Słońca)
Rasy: Wężowy x Północny
Czy mogą być biologicznymi rodzicami? Tak
Dziedziczone Atrybuty:
Płatki na Wietrze:
Siła, Moc, Percepcja, Aparycja
Łuna Czaroitu:
Wytrzymałość, Moc
Dziedziczone rasy:
Płatki na Wietrze:
Północny, Wężowy, Bagienny(babcia), Górski(dziadek)
Łuna Czaroitu:
Północny, Wężowy
Wygląd:
Kairaki:
Galeria

Xeri:
Galeria

Co nieco o postaciach i ich spojrzeniu na pisklęta
Kairaki pilnowałby swoich piskląt, zwłaszcza przez ich najmłodsze księżyce życia. Pilnowanie miałoby postać kompana, pilnującego jedynie, czy pisklęciu nie dzieje się krzywda i tyle. Mógłby nawet być czasem towarzyszem zabaw! Raczej będzie bardzo mało miejsca na patologię inną niż ewentualne skutki nadopiekuńczości.
Sam lubi zajmować się sztuką, głównie rzeźbieniem i malowaniem figurek. Gra też na instrumencie, a kompan(czerwona panda) został uratowany z cyrku, więc pisklę może być bardziej artystyczne i muzykalne. Zna też język ludzki i chciałby zaszczepić w swoich pisklętach chęć i ciekawość świata, nawet jeśli ostatnimi czasy doświadczył stamtąd odrobiny przykrości. Więc byłyby wycieczki nie tylko po Terenach Stad, ale także i poza nimi!
Xeri każde pisklę pokocha tak samo. Sam jest przybłędą i nie zna swojej biologicznej rodziny, także poczucie więzów krwi, czy istota korzeni są mu raczej obce.
Jest smokiem ostrożnym, pewnie popadłby w nadopiekuńczość. Trochę w życiu przeszedł i bardzo chciałby chronić pisklęta przed krzywdą. Nie ograniczałby piskląt przy poznawaniu świata, podbudzając ich ciekawość, ale wolałby mieć na nie oko jak najdłużej. Woli w pierwszej kolejności porozmawiać i wszystko na spokojnie wyjaśnić. W żaden sposób nie zaniedba, zawsze stara się pomóc i wesprzeć jak tylko może. Stara się być kimś, na kim można polegać. Chętnie nauczy też pisklęta języka akarubi i spróbuje zarazić miłością do kamieni szlachetnych.
Za kompana ma wredną, mięsożerną gęś Honkalit, której hobby to podgryzanie kostek, okazywanie swojej wyższości oraz terroryzowanie mniejszych i słabszych.
Oboje są też Wojownikami z pasji i poruszą góry i nie tylko, byleby nikomu z ich bliskich nie stała się krzywda. Kairaki pod tym względem bardzo mocno ulega emocjom i kiedy tylko komuś z bliskich może coś grozić, najpierw działa, a potem myśli. Oboje są skłonni do poświęceń(oboje nawet już raz umarli).
Coś od siebie
Chętnie pomożemy z ogarnięciem designu, wprowadzimy w forum, w mechaniczną i fabularną jego część. Fabularnie dużo rzeczy może być na luzie do dogadania, byleby nie robić losowych rzeczy bez uprzedzenia. Żaden z rodziców na przykład nie zaniedba swojego pisklęcia, albo nie puści go gdzieś samopas.
Preferowanym Stadem byłoby Słońce, bo Ziemia jest póki co zamknięta (ale w razie jej otwarcia, nie stałoby to na przeszkodzie). Na biologiczne dzieci liczba miejsc jest ograniczona do trzech, ale żaden z rodziców nie pogardziłby również znajdami. Xeri sam był znajdą, więc więzi krwi nie grają dla niego roli, a Kairaki nie miał szczęścia do biologicznej rodziny, więc też starałby się pomóc, już zajął się pisklętami swojej siostry na ten przykład.
Kontakt: PW forumowe Płatki na Wietrze; Łuna Czaroitu
Kontakt discord: wiewiur, fuyuvii