Znaleziono 2 wyniki

autor: Otchłań Ametystu
14 lis 2024, 2:17
Forum: Zdarzenia
Temat: Chatka na kurzej stópce
Odpowiedzi: 29
Odsłony: 1606

Chatka na kurzej stópce

Ciekawe... najpierw nieumarlaki, a potem chatka wiedźmy? Zaciekawiło to Vaerenę, która jednym uchem wpuściła informacje, a wyleciały one drugim... Na razie skupiła się na odnalezieniu chatki.... szczerze to jak na wiedźmę, która nie lubi gości, mogła sobie darować ślad z cukierków, no ale cóż począć. Znalazła ją, idąc śladami, które odkryła na terenach wspólnych.

Chciała się do niej zakraść po cichutku i zabrać coś... o co prosił dyniowy duszek. To nie miało być jedzenie, jeśli dobrze pamiętała? Kuszące zapachy jednak nie pozwalały jej trzeźwo myśleć... a może chodziło jednak o jedzenie.
Samica potrząsnęła łbem. Nawet jeszcze nie weszła do środka, a już się powoli poddawała urokowi?! Hańba. Otrząsnęła się i... wleciała po prostu do chatki, korzystając może z jakichś otwartych drzwi, lub innych dziur? A jeśli nie, to mogła zawsze użyć trochę siły, zależy jak pozwoliło jej otoczenie.

No i tu się zaczęło szambo. Vaerena miała wrażenie, jakby z każdej strony otaczał ją coraz pyszniejszy zapach od poprzedniego. Była słaba, pomyśleć, że po spotkaniu duszka Dadu, nie była jeszcze na tyle najedzona, by oprzeć się kolejnym pokusom... ale by sobie wypiła tej jego dziwnej zupki...

Kolejne potrząśnięcie łbem. Musiała się opanować i szybko coś chwycić. Toteż wzięła w łapy jakieś dziwne, zakrzywione coś, co wyglądało jak smok z ogromnie długą szyją i dużym brzuszkiem. Jakby miał kolce, przypominałby jej Hissetha (chochla, chodzi o chochlę). Chciała ruszyć czym prędzej z chatki, ignorując wszelkie nowe zapachy i zachcianki.... chociaż czy jej się to uda? Tego nie wie nikt, ale miała nadzieję, że będzie w stanie wyleźć stąd i po prostu ruszyć w stronę duszka z informacją o odnalezionym przedmiocie... a może... jeśli pokonają wiedźmę... to to całe jedzonko... może będzie można je zjeść? Hmmm?
autor: Otchłań Ametystu
14 lis 2024, 2:07
Forum: Zdarzenia
Temat: Walka z nieumarłymi
Odpowiedzi: 24
Odsłony: 1239

Walka z nieumarłymi

Opuszczona Osada

Oczywiście nie umknęła jej informacja o trupach powstających z grobu. Nie czuła się jednak pewnie na tyle, by spróbować, ale w sumie... stwierdziła, że raz kozie śmierć i nie ma co płakać, raczej tutaj nie umrze, prawda?

Kiedy przybyła na miejsce, nie zauważyła żadnych innych smoków ze swojego stada, ale nieumarłych było co nie miara! Nie zamierzała spędzać tu dużo czasu. Choć wolała pływać, tym razem przyleciała na miejsce zdarzenia, starając się utrzymać wysokość odpowiednią do zadania ciosu. Toteż zniżyła lot, zachowując prędkość i próbowała zgarnąć w swoje łapy jak najwięcej truposzy, rozrywając je przy tym szponami, trzaskając w nie ogonem i dziabiąc zębiskami. Może nie była najsilniejszą wojowniczką, ale coś tam pary w łapach posiadała. Rozbijała czaszki i inne kości, atakując ile była w stanie tych truposzy, niech się nażrą piachu jeszcze raz, a co! Kiedy jakiś szkielet czy inny trup, próbował ją atakować, ta korzystała ze swojej zwinności, odskakując w odpowiednim momencie, baczyła czy nie skacze wprost na miecz innego powstałego z grobu przeciwnika, wybierając kierunek. Zamierzała tu walczyć póki nie padnie z sił... bo w sumie, była to całkiem fajna zabawa!

Wyszukiwanie zaawansowane